Nowy Eminem

Marshall Matters III bardziej znany jako Eminem całkiem niedawno wydał swoją długo oczekiwaną płytę. Recovery, bo taki nosi ona tytuł poniekąd świadczy o tym, że popularny E już się zregenerował. Poparciem tej tezy może być popularność pierwszego singla z tej płyty czyli utworu I love the way you lie zaśpiewanego w duecie z Rihanną. Kawałek „chwyta” jak to się mówi w fachowej nomenklaturze. Wpada w ucho, można go nawet podśpiewywać. Jeszcze dobitniej o popularności tego utworu świadczy fakt, iż jego druga część bije rekordy odsłon i popularności na YouTube. Czy jednak jest to reprezentatywna piosenka dla całej płyty Recovery? Mi osobiście wydaje się, że nie. Są na całym krążku jeszcze dwa utwory, z których jeden stał się już drugim singlem. Mowa tu o piosence, w której wykorzystano fragment starego przeboju Baby don’t hurt me. Ostatnim utworem wartym polecenia z najnowszej płyty Eminema, jest utwór zaśpiewany w duecie z legendarnym Ozzym Osbournem. Nie mniej, trzy dobre kawałki nie czynią płyty świetną. Cała reszta jest jakaś mroczna i jakby zrobiona ze złością i wyrzutem do świata. Eminem znany był zawsze z kontrowersji. Czym innym jest jednak celowa i przemyślana kontrowersja, a czym innym frustracja artysty przelana na papier. Wróżę jednak tej płycie sukces, jeśli chodzi o sprzedaż, bo ludzie kupują płyty przeważnie z uwagi na singlowe przeboje, a tu mamy ich co najmniej trzy.

Posted in rap